Przenosiny na nowy adres
Opublikowane: 16 Kwiecień 2010 Filed under: pozostałe | Tags: apple, mac Zostaw komentarz »
Od pewnego czasu nosiłem się z pewnym pomysłem i właśnie w tym tygodniu postanowiłem go zrealizować. Od dzisiaj ten blog zacznie być dostępny pod adresem:
www.mactutorial.pl
Przenosiny przebiegły bezboleśnie, udało się szczęśliwie przegrać wszystkie dotychczasowe wpisy wraz z komentarzami. Kolejne wpisy będą już pokazywały się na blogu pod nowym adresem. Będą to głównie tutoriale, które mają stanowić pomoc dla początkujących użytkowników maków, będą to także komentarze dotyczące niektórych wydarzeń ze świata Apple oraz recenzje oprogramowania. Raczej nie będą to bieżące newsy, które każdy czytelnik może znaleźć w różnego rodzaju serwisach informacyjnych. Ten blog pozostanie w tym miejscu jeszcze przez kilka tygodni po czym zostanie zamknięty. Zapraszam wszystkich na mactutorial.pl
Najważniejsze zmiany w nowych Macbookach Pro
Opublikowane: 13 Kwiecień 2010 Filed under: komentarze | Tags: apple, mac, macbook 4 Comments »
Dzisiaj Apple odświeżyło linię Macbooków Pro. Tradycyjnie jak to u Apple zmiany rzadko są rewolucyjne (za taką uznałem 1,5 roku temu zmianę z poprzedniej wersji obudowy na typ obudowy unibody) a raczej są ewolucją, drobnymi zmianami. No może czasami więcej niż drobnymi. Nie będę opisywał wszystkich zmian szczegółowo, bo to wszyscy moi szanowni koledzy blogerzy zrobili w 10 sekundzie po tym jak Apple pokazało odświeżoną stronę. Skupię się jedynie na tym co zwróciło moją uwagę i co może być ewentualnie decydujące dla tych, którzy rozważają zmianę sprzętu.
Mam strasznie zaśmiecony komputer, czyli odinstalowywanie programów
Opublikowane: 11 Kwiecień 2010 Filed under: tutoriale | Tags: mac, tutorial Zostaw komentarz »
W systemie Mac OS X odinstalowywanie programów jest tak samo proste jak ich instalowanie. Działa najbardziej makowy sposób, czyli złap, przenieś do kosza i upuść. Twórcy systemu operacyjnego nic więcej dla użytkowników nie przewidzieli. Z jednej strony to dobrze, po co komplikować nadmiernie obsługę systemu? Z drugiej jednak strony, okazuje się, że większość programów pozostawia po sobie mnóstwo plików, w których są zapisane preferencje, logi potencjalnych crashów programu, itp. Pozostają one na naszym dysku, choćby po to, że w przypadku ponownej instalacji tego samego programu, mamy wszystkie ustawienia danego programu tak jak go po raz ostatni wyłączyliśmy przed skasowaniem.
Złap, przenieś i upuść, czyli instalowanie programów
Opublikowane: 9 Kwiecień 2010 Filed under: tutoriale | Tags: mac, tutorial, windows 2 Comments »
Instalowanie programów na Maku jest problemem, z którym spotykamy się po raz pierwszy najdalej kilkanaście minut po pierwszym uruchomieniu komputera. Słówko „problem” jest oczywiście nieuzasadnione. Po prostu instalacja programów jest nieco inna niż na Windowsie, jednak jeżeli ktoś spotyka się z tym pierwszy raz, warto wiedzieć jak to się robi. Na Windowsie jesteśmy przyzwyczajeni do następującej procedury instalacji programów: „Dalej, następny, dalej, akceptuj,…”. Na Maku jest to raczej postępowanie następujące: „Złap, przenieś i upuść”. Od razu chciałbym zastrzec, że nie jest tak zawsze. Zdarzają się czasem instalacje typu „windows style”, czyli „dalej, następny, dalej,…” – jest tak w przypadku gdy producenci przygotowują programy w postaci plików instalacyjnych .pkg - ale z nimi świeżo upieczony switcher problemów mieć nie będzie.
Skalowanie obrazków… bardzo wielu obrazków
Opublikowane: 7 Marzec 2010 Filed under: tutoriale | Tags: automator, mac, tutorial 2 Comments »
Wczoraj na Blipie zostało zadane pytanie o zmianę wielkości obrazków. Prosta rzecz, ale może sprawiać problemy w przypadku gdy czynność jest nietypowa. W tym konkretnym pytaniu chodziło o zmianę wielkości wszystkich obrazków w katalogu, który zawiera podkatalogi, a w nich znowu obrazki. Jak to zrobić, żeby po pierwsze wykonać czynność, czyli zmienić wielkość wszystkich obrazków, pozostawić nienaruszoną strukturę katalogów, a co najważniejsze, przy większej liczbie obrazków, nie robić tego całego dnia? Odpowiedź jest prosta, która zresztą widziałem, że padła natychmiast na Blipie: automatorem. I bardzo słusznie, najłatwiej i najszybciej jak można to zrobić, to właśnie automatorem.
Praca z katalogami w Finderze
Opublikowane: 25 Luty 2010 Filed under: tutoriale | Tags: finder, mac, tutorial 2 Comments »Jed
nym z programów, z którego najczęściej korzystają użytkownicy komputerów Apple jest Finder. To właśnie z niego korzystamy przeglądając zawartość swojego komputera. Najczęściej gromadzimy efekty swojej pracy w katalogu „Dokumenty” i tam budujemy strukturę katalogów, w których umieszczamy różnego rodzaju pliki. Z czasem tych katalogów zaczyna być bardzo dużo, a wyszukiwanie ważnych plików zaczyna być nieco uciążliwe. Warto wiedzieć jak można za pomocą prostych narzędzi wbudowanych w Findera ułatwić sobie pracę z plikami i katalogami.
Zamykanie okien i programów, czyli pierwszy problem switchera
Opublikowane: 27 Styczeń 2010 Filed under: tutoriale | Tags: mac, tutorial, windows Zostaw komentarz »
Osoby, które po raz pierwszy uruchamiają dowolny komputer Apple często mają pewne drobne problemy z jego obsługą. Jedną z podstawowych „wad” systemu OS X, przynajmniej w pierwszych dniach użytkowania jest fakt, że „nie jest tak na Windowsie”. Z czasem te „wady” zamieniają się na szczęście w zalety, przyzwyczajamy się do nowego systemu, a po jeszcze dłuższym czasie zadajemy sobie pytanie „Jak tego mogło nie być w Windowsie, jak ja mogłem bez tego pracować?”.
Jednym z pierwszych problemów i wynikających z tego nieporozumień na jakie może natknąć się „nowo upieczony” użytkownik Maków to różnica w zamykaniu programów między Windowsem i Mac OS X.
Usuwanie tła z obrazków
Opublikowane: 17 Styczeń 2010 Filed under: tutoriale | Tags: mac, tutorial Zostaw komentarz »
Zdarza mi się dosyć często robić prezentacje w Keynote. Często też pracuję nad różnymi stronami internetowymi. To czy prezentacja lub strona internetowa wygląda profesjonalnie, czy też amatorsko, bardzo często zależy od wielu drobnych szczegółów. Jednym z takich drobiazgów jest umieszczanie w prezentacji lub na stronie internetowej obrazków, które albo mam ściągnięte z internetu lub też dostałem od kogoś. Z reguły nie mam wpływu na ich jakość. Dla przykładu, umieszczam często na stronie internetowej logotypy różnych spółek. Jedną z czynności, które przy tej okazji bardzo regularnie wykonuję, jest usunięcie tła z pliku graficznego.
Obciach roku, czyli marketing w wykonaniu Microsoft Polska
Opublikowane: 26 Październik 2009 Filed under: komentarze | Tags: apple, microsoft Zostaw komentarz »
Miałem zacząć tego bloga od opisania sposobu instalacji Ubuntu na Parallels na Macbooku. Kika osób, które widziało to u mnie zainstalowane pytało jak to zrobić. Ten temat trochę mi jednak zajmie, a ostatni tydzień dostarczył tyle wrażeń, że nie mogę się powstrzymać od komentarza dotyczącego działań marketingowych Microsoftu.
Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie jestem fanboyem Apple’a. Nie mam także nic do nowego systemu MS, nawet go nie widziałem na oczy – dotychczasowe recenzje ma znakomite, jak dostanę go w swoje ręce, to napiszę o wrażeniach. Mało tego, zmieniłem prawie roku temu komputer na Maca, nie dlatego, że jakoś specjalnie męczyłem się z Windowsem. Wręcz przeciwnie, do dzisiaj uważam się za powerusera komputerów PC i potrafię zrobić na Windowsie wszystko czego potrzebuję, a mój dobrze skonfigurowany poprzedni komputer nawet pod powszechnie znienawidzoną Vistą chodził całkiem szybko.
Ale nie o moich prywatnych powodach zostania switcherem chciałem tutaj pisać, tylko o aktualnie trwającej kampanii reklamowej Microsoftu. Bartek Skowronek na swoim blogu pięknie wypunktował wpadki Microsoftu. Jak widać zdarza im się to na tyle często, że aż wydaje mi się to nieprawdopodobne, że jest dziełem tylko przypadku. Ale to są tylko wpadki – jakiś Macbook Pro w tle Steve’a Balmera, jakaś reklama MS robiona na Macu – generalnie drobiazgi. O ile tego typu wpadki wywołują u mnie jedynie uśmieszek politownia (ot taki nieodłączny element działań marketingowych MS), to to co nawyprawiał na swoim oficjalnym blogu Jacek Murawski – dyrektor polskiego oddziału Microsoft – wywołuje u mnie oprócz śmiechu (i to gromkiego) dodatkowo uczucie, które nazwałbym zażenowaniem połączonym z politowaniem.